Słowo zioło pochodzi od określenia ziele, które w języku botanicznym oznacza naziemną niezdrewniałą część roślin jednorocznych i dwuletnich. W naszych ogrodach możemy uprawiać zioła, które stosowane są zarówno w lecznictwie jak i doskonale nadają się jako przyprawy w kuchni polskiej, francuskiej lub nawet z włoskim smaczkiem. Do takich ziół należą: tymianek, rozmaryn, bazylia, oregano, mięta, szałwia i majeranek.

Często bardziej cenimy przyprawy zza oceanów, niż nasze krajowe zioła, które rosną na łąkach, w lasach i w ogrodach. Może dlatego, że wydaje nam się, że te droższe przyprawy z dalekich stron mają więcej właściwości prozdrowotnych. Nie jest tak, oczywiście. Nasze nawet najbardziej pospolite zioło może zmienić nie tylko smak potraw, ale wspomóc organizm w ciężkiej pracy trawienia oraz poprawić metabolizm. Jeśli zioła wejdą na stałe do naszych potraw, niewątpliwie będzie to z zyskiem dla naszego zdrowia. A jakie zioła najlepiej stosować do jakich potraw?

Od bardzo dawna, po czasy całkiem współczesne ludzie leczyli się przy pomocy ziół. Ziołowe specyfiki, często polecane przez magików i innych praktyków wiedzy tajemnej, były w większości bezużyteczne. Jednak do tych, których ostatecznie okazywały się rzeczywiście pomocne wciąż powracano, a przepisy na nie przekazywano sobie z pokolenia na pokolenie. Wiele takich właśnie receptur zostało spisanych i opublikowanych. Większość ziół zbiera się wiosną i latem, ale są i takie które trzeba zbierać zimą.

W dawnej Polsce zioła i przyprawy miały ogromne znaczenie. Bez tych pierwszych nie mogły się obyć ani obrzędy kościelne, ani zabiegi medyczne, ani zwykłe potrawy. Drugie zaś sprowadzano ze świata bardziej jako symbol bogactwa. Oczywiście i zioła, i przyprawy nadają potrawom aromat i smak. A czym się różnią? po pierwsze zioła rosną głównie w obszarze śródziemnomorskim, a przyprawy ze stref tropikalnych.